Zioła na parapecie

Aromatyczne zioła uprawiane na parapetach w warunkach domowych nie tylko upiększą nasze mieszkanie, ale będą także stanowiły dobre źródło cennych substancji, takich jak witaminy, składniki mineralne, olejki eteryczne czy związki bioaktywne (np. chlorofil). W ostatnim czasie świeże zioła cieszą się dużym zainteresowaniem: są stosowane jako element dekoracyjny, środki lecznicze i jako przyprawy. Domowa uprawa ziół w doniczkach jest ciekawą alternatywą dla uprawy polowej i może być prowadzona w okresie wczesnowiosennym.

Świeże, aromatyczne liście ziół są idealnym dodatkiem do dań, warto więc mieć je po ręką, np. na parapecie w kuchni. Doniczki z ziołami są wprawdzie dostępne niemal w każdym większym sklepie, ale warto samemu zająć się ich uprawą w domu. Wbrew pozorom nie jest to bardzo skomplikowane.

Większość ziół: bazylia, koper, tymianek, szałwia, mięta, rozmaryn, lawenda i szczypiorek doskonale nadaje się do hodowania w doniczkach na parapetach. Nie potrzebują dużych pojemników, wystarczą doniczki o średnicy 20 cm i głębokości 15-20 cm. Bazylię, szałwię, tymianek i miętę uprawia się z rozsady, którą sadzi się w pojemnikach. Inne gatunki wysiewa się wprost do doniczki.

Na dnie doniczki musi znaleźć się warstwa drenażu (około 2-3 cm np. kamyków), który ma za zadanie zapobiegać zbieraniu się wody, aby nie dochodziło do gnicia korzeni roślin. Dopiero na nią należy wysypać ziemię. Podłoże do uprawy ziół w doniczkach musi być przepuszczalne dla wody i powietrza, a jednocześnie nie może zbyt szybko przesychać. Zwykła ziemia z ogrodu nie będzie odpowiednia. Najlepiej sprawdzi się taka kupiona w sklepie ogrodniczym: nie będzie twardnieć i zasklepiać się po częstym podlewaniu.

Odpowiednie podlewanie jest kluczowe dla domowego uprawiania ziół. Szczególnie ważne jest w początkowej fazie wzrostu, tuż po posadzeniu rozsady lub po wschodach siewek, które nie wykształciły jeszcze w pełni działającego systemu korzeniowego. Strumień wody powinien być niewielki, żeby nie uszkodzić delikatnych pędów i liści (szczególnie gdy są młode) i aby nie wypłukiwać podłoża z pojemnika. Zioła należy podlewać, gdy ziemia lekko przeschnie, nie można jednak dopuścić do jej całkowitego wysuszenia. Zwykle należy podlewać je raz na dzień, a w upalne i słoneczne dni dwa razy na dobę.

Zioła rosną stosunkowo szybko i dlatego w szybkim tempie zużywają wszystkie składniki pokarmowe zgromadzone w niewielkiej ilości w ziemi w doniczce. Dlatego tak ważne jest, aby je uzupełniać. W tym celu należy stosować nawozy kupione w sklepie ogrodniczym lub sporządzone samodzielnie (np. wyciąg z pokrzywy, skorupki jaj, drożdże).

Nie tyczy się to jednak wszystkich gatunków: istnieją takie rodzaje, które nie wymagają dodatkowego nawożenia. Do tej grupy należą zioła pochodzące z terenów śródziemnomorskich, które naturalnie występują na ziemiach ubogich w składniki pokarmowe (tymianek, lawenda, rozmaryn). Przenawożone tracą swój aromat.

Zioła najlepiej rosną w temperaturze od 15 do 20⁰C, w dobrze nasłonecznionym miejscu. Doniczki z ziołami należy systematycznie odwracać, tak aby rośliny były równomiernie naświetlone z każdej strony. Zioła lubią świeże powietrze, ale nie lubią przeciągów i gwałtownych zmian temperatury.

Każdy miłośnik dobrej kuchni chciałby mieć zawsze dostępne świeże zioła. Są one dużo bardziej aromatyczne niż te suszone, ponieważ zawierają więcej olejków eterycznych. Z łatwością można uprawiać je w warunkach domowych, np. na parapecie lub balkonie. Będą stanowiły cenny dodatek do potraw, a także element dekoracyjny kuchni, która już od progu będzie pachniała zapachem świeżych ziół.

Absolwentka Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Doktorantka w Katedrze Żywności Funkcjonalnej, Ekologicznej i Towaroznawstwa SGGW. Naukowo analizuje zawartości związków biologicznie czynnych w żywności pochodzącej z produkcji ekologicznej, a hobbystycznie – gotuje i piecze.

Skomentuj

Musisz być zalogowany aby skomentować