Chemikalia na skórce cytrusów

Pomarańczowe i cytrynowe skórki to według wielu doskonały dodatek do świątecznych ciast. Nic dziwnego: zawierają olejki eteryczne, które nadają potrawom atrakcyjny zapach, mają także liczne właściwości prozdrowotne. To jednak tylko połowa prawdy. Większość owoców cytrusowych trafiających na nasz rynek jest zabezpieczana przed zepsuciem za pomocą substancji, które mogą być szkodliwe dla zdrowia. Nie znaczy to jednak, że zupełnie powinniśmy zrezygnować z jedzenia skórek.

Cytrusy dostępne w naszych sklepach pochodzą przede wszystkim z upraw konwencjonalnych, czyli takich, na których możliwe jest stosowanie pestycydów i herbicydów. Zebrane owoce trzeba odpowiednio przygotować do dalekiej podróży. Do tego celu bardzo przydają się substancje konserwujące (np. imazalil, tiabendazol) oraz grzybobójcze (np. orto-fenylofenolan sodu). Na koniec owoce często są nabłyszczane i woskowane, by wyglądały jeszcze bardziej smakowicie i zachęcały do zakupu. W efekcie powierzchnia pomarańczy, cytryny, mandarynki czy grejpfruta to siedlisko kilku różnych substancji chemicznych.

Skórka chroni owoc

Na szczęście cytrusy to owoce dosyć gruboskórne. Z badań naukowych wynika, że stosowane substancje magazynują się w skórce i w zasadzie nie docierają do samego owocu. I chociaż na powierzchni pomarańczy wykryto wysokie stężenia konserwantów takich jak tiabendazol i imazalil, to nie przeniknęły one do jej wnętrza. W miąższu stężenie tiabendazolu było niższe niż granica wykrywalności, natomiast dla imazalilu wynosiło 0,04 mg/kg pomarańczy (czyli poniżej ostrej dawki referencyjnej ARfD, która wynosi dla tej substancji 0,05 mg/kg asy ciała).

Wnętrze owocu możemy zanieczyścić chemikaliami ze skórki, jeśli przygotujemy je do spożycia w niewłaściwy sposób. Cytrusy trzeba przede wszystkim porządnie umyć przed obraniem, nie zapominając o wyczyszczeniu rąk.

Jak myć cytrusy

Część substancji, które osiadają na skórkach cytrusów, jest rozpuszczalna w wodzie: aby je usunąć, trzeba tylko umyć owoce ciepłą (60-70 st. C) wodą przy użyciu szczoteczki i ewentualnie płynu do mycia naczyń. Ta metoda wystarczy, jeśli chcemy jeść sam miąższ. To jednak za mało, by bez strachu dodać do ciasta skórkę – w takim wypadku trzeba pozbyć się jeszcze substancji nierozpuszczalnych w wodzie. Można to zrobić w bardzo prosty sposób: owoce najpierw płuczemy w wodzie o odczynie kwaśnym (z dodatkiem octu jabłkowego lub kwasku cytrynowego), dzięki czemu pozbędziemy się bakterii, a następnie w roztworze zasadowym (wodzie z dodatkiem sody oczyszczonej), żeby pozbyć się pozostałości pestycydów i konserwantów.

Ekologiczne cytrusy

Zgodnie z prawem w ekologicznej uprawie owoców nie można stosować pestycydów i herbicydów. Stosowanie środków chemicznych zabronione jest także podczas ich przechowywania. Cytrusy oznaczone jako ekologiczne nie wymagają więc mycia w roztworze zasadowym. Na pewno jednak warto porządnie oczyścić je z bakterii i innych zabrudzeń powstałych podczas przechowywania i transportu.

 Cenna skórka

Olejki eteryczne zawarte w skórkach owoców cytrusowych mają wiele właściwości zdrowotnych: dzięki zdolności neutralizowania wolnych rodników i silnym właściwościom przeciwutleniającym działają korzystnie w profilaktyce nowotworów i chorób układu krążenia, a także wzmacniają odporność organizmu dzięki działaniu przeciwbakteryjnemu i przeciwwirusowemu. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, by podczas jedzenia owoców cytrusowych przy okazji nie dostarczać naszemu organizmowi szkodliwych pozostałości pestycydów, konserwantów czy środków grzybobójczych.

 

Absolwentka Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Doktorantka w Katedrze Żywności Funkcjonalnej, Ekologicznej i Towaroznawstwa SGGW. Naukowo analizuje zawartości związków biologicznie czynnych w żywności pochodzącej z produkcji ekologicznej, a hobbystycznie – gotuje i piecze.

Skomentuj

Musisz być zalogowany aby skomentować