Nie taki pączek straszny

Tłusty, słodki, smażony i bardzo kaloryczny – jeden lukrowany pączek ma około 400 kcal/100 g. W mediach znajdziemy mnóstwo informacji, jak długo po jego zjedzeniu trzeba biegać, tańczyć lub chodzić po schodach, żeby czasem nie przytyć. Tymczasem drożdżowe smakołyki mają w sobie także dużo dobrego. Może więc zjedzenie jednego lub nawet kilku pączków w ten szczególny dzień nie jest takie złe dla naszego zdrowia?

Z pewnego źródła

W przypadku każdego produktu istotne znaczenie ma to, z czego został zrobiony. Dobre pączki to takie, które zostały przygotowane z wysokiej jakości składników. W skład tradycyjnej receptury wchodzą: drożdże, mąka pszenna (biała, oczyszczona), jajka, mleko, masło i cukier. Można do nich dodać wanilię i skórkę z cytryny lub pomarańczy. To całkiem dobre i niegroźne połączenie, które może dostarczyć nam cennych substancji odżywczych.

Pączki w pączkach

„W produkcji smacznych, wyrośniętych pączków niezbędne jest wykorzystanie drożdży – mikroskopijnych grzybów z gatunku Saccharomyces cerevisiae, które, notabene, same rozmnażają się przez pączkowanie. Drożdże w procesie fermentacji, a więc przy ograniczonym dostępie tlenu, przekształcają cukry dostępne w cieście  do dwutlenku węgla oraz alkoholu etylowego. Dzięki temu ciasto staje się pulchne i „rośnie”. Drożdże odpowiadają ponadto za powstawanie związków smakowo-zapachowych w cieście drożdżowym – wytwarzany przez nie alkohol łączy się z kwasami, tworząc substancje nadające ciastu charakterystyczny owocowo-winny aromat. W procesie smażenia pączków żywe komórki drożdży giną, ale w cieście pozostają cenne składniki biomasy tych mikroorganizmów. Jest ona zasobna w pełnowartościowe białko, kompleks witamin z grupy B (poprawiających nastrój i łagodzących napięcie nerwowe) oraz biologicznie aktywne kompleksy składników mineralnych, takich jak chrom, magnez czy selen. Ponadto w drożdżach obecne są β-glukany – prozdrowotne polisacharydy aktywizujące układ odpornościowy do walki z drobnoustrojami chorobotwórczymi i wirusami” – mówi dr inż. Anna Bzducha-Wróbel z Katedry Biotechnologii, Mikrobiologii i Oceny Żywności Wydziału Nauk o Żywności SGGW

Witaminy, mikroelementy i wiele innych

Jeśli do naszych pączków dodamy pełnotłuste mleko, wówczas nasze przysmaki będą zawierały witaminy (A, B2, B12) oraz mikroelementy (wapń, cynk, magnez, potas), a także sporą dawkę pełnowartościowego białka.

Masło z kolei zawiera witaminy rozpuszczalne w tłuszczach, w szczególności A,D, i trochę E.  By usmażyć pączki, możemy użyć masła klarowanego, które ze względu na wysoką temperaturę dymienia idealnie się do tego nadaje.

Nazywana białą śmiercią biała (oczyszczona) mąka jest szybko przyswajalnym źródłem energii. Zawiera także nie tak mało błonnika oraz trochę magnezu, żelaza, witamin B1 i B3.

Niezwykle bogatym źródłem substancji odżywczych są dodawane do pączków jaja. Więcej na ten temat w artykule Jajko – złoto do jedzenia.

Pączki w wersji alternatywnej

Tych, których te argumenty nie przekonują, i wszystkich nietolerujących  glutenu, laktozy lub jaj albo zwracających szczególną uwagę na indeks glikemiczny spożywanych produktów, zachęcamy do wypróbowania przepis na naprawdę smaczne pączki bez mleka, masła i jaj, a w dodatku bezglutenowe i o obniżonym IG.

Absolwentka Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Doktorantka w Katedrze Żywności Funkcjonalnej, Ekologicznej i Towaroznawstwa SGGW. Naukowo analizuje zawartości związków biologicznie czynnych w żywności pochodzącej z produkcji ekologicznej, a hobbystycznie – gotuje i piecze.

Skomentuj

Musisz być zalogowany aby skomentować